Turniej Czterech Skoczni
Treść
Adam Małysz zajął drugie miejsce w kwalifikacjach przed dzisiejszym - trzecim - konkursem Turnieju Czterech Skoczni, który odbędzie się w austriackim Innsbrucku. Polaka wyprzedził jedynie Niemiec Michael Uhrmann. Lider imprezy, Austriak Gregor Schlierenzauer był dziesiąty. Obok Małysza w konkursie wystąpią również Kamil Stoch i Rafał Śliż. Najlepszy polski skoczek narciarski spisywał się wczoraj na skoczni w Innsbrucku bardzo dobrze. Przed kwalifikacjami błysnął formą podczas dwóch serii treningowych. W pierwszej poszybował 126,5 m, w drugiej pół metra bliżej i były to - odpowiednio - czwarty i trzeci wynik treningów. Najdalej latali ci, którzy w tym sezonie w kapitalnym stylu awansowali do światowej czołówki - Gregor Schlierenzauer oraz Anders Jacobsen. Austriak wynikiem 131,5 m (wczoraj nikt nawet nie zbliżył się do tej odległości) wygrał pierwszą serię, Norweg (127,5) - drugą. Kwalifikacji oczekiwaliśmy z nadziejami i małymi obawami zarazem, gdyż pozostali Polacy w treningach zaprezentowali się słabo. Mizerna forma Stefana Huli niestety się potwierdziła, skok na zaledwie 98 m dał mu odległą, 65. lokatę. Dzisiejszy konkurs obejrzy z trybun. Osiem metrów dalej wylądował Rafał Śliż i to wystarczyło. Nasz reprezentant uplasował się na 46. miejscu, kwalifikowało się 50 najlepszych zawodników. Błysnął za to - co cieszy - Kamil Stoch. Polak w ładnym stylu poleciał 117 m, otrzymał niezłe noty za styl i zajął wysokie, 14. miejsce. Tylko pół metra dalej osiągnął Jacobsen, za to półtora metra bliżej lądował wicelider TCS, Szwajcar Andreas Kuettel. Forma naszego młodego reprezentanta systematycznie idzie w górę, czuje się na rozbiegu coraz pewniej i powinien powalczyć dziś o pozycję w drugiej dziesiątce. To byłby sukces. Na koniec o Małyszu, gdyż trzykrotny zdobywca Kryształowej Kuli potwierdził wczoraj wysoką dyspozycję. Wszystkie jego skoki były udane, dalekie i co ważne - równe. W kwalifikacjach Polak pofrunął 123,5 m, co było drugą odległością dnia. Dalej skoczył jedynie Michael Uhrmann (125 m). Rewelacyjny Schlierenzauer uzyskał 121 m (10. miejsce). W dzisiejszym konkursie w pierwszej rundzie KO Małysz zmierzy się z Niemcem Christianem Ulmerem, Stoch z Kazachem Nikołajem Karpienko, a Śliż z Rosjaninem Denisem Korniłowem. Zawody w Innsbrucku zapowiadają się niezwykle interesująco. Na razie w TCS prowadzą - i to dość zdecydowanie - Schlierenzauer i Kuettel. Dzieli ich minimalna różnica trzech punktów (na korzyść Austriaka), ale już Jacobsen traci do Austriaka 17,6 pkt. Małysz jest obecnie piąty (3,6 pkt za Norwegiem). Polak jednak nie ukrywa, iż ta pozycja zupełnie go nie zadowala. Ma ambicje, chce skakać daleko i piąć się w górę turniejowej klasyfikacji. Podium wciąż wydaje się celem bardzo realnym, zwłaszcza, że pan Adam odczuwa głód zwycięstw. Piotr Skrobisz "Nasz Dziennik" 2007-01-04
Autor: wa