Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ślady zbrodni

Treść

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Wojskowe guziki z orzełkiem z przedwojennego munduru, kilkanaście łusek i pocisków, zapewne od sowieckiego pistoletu TT, znalazła ekipa IPN podczas prac w piwnicach budynku administracyjnego dawnego więzienia UB w Białymstoku 

Prace prowadzone są w pomieszczeniu, w którym od 1946 r. do początku lat 50. wykonywano wyroki śmierci na żołnierzach Polskiego Państwa Podziemnego. W latach 70. zostało ono przedzielone ściankami działowymi, które przed rozpoczęciem wykopalisk usunięto. Zerwano też betonową posadzkę i znajdujący się pod nią bruk. Wczoraj dokonano pierwszych znalezisk.

– Podczas dotychczas prowadzonych prac odkryto zarys jednej jamy. Sprawdzane jest obecnie, czy to jama grobowa. W tej jamie znaleziono m.in. dwa wojskowe guziki z orzełkiem z przedwojennego munduru, kilkanaście łusek i pocisków z broni palnej, najpewniej z sowieckiego pistoletu TT, buty i inne fragmenty ubrań – relacjonuje „Naszemu Dziennikowi” prokurator Janusz Romańczuk, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku.

Prace wewnątrz obecnego aresztu śledczego prowadzone są w ramach wszczętego w 2006 r. śledztwa dotyczącego zbrodni popełnianych przez funkcjonariuszy Powiatowego i Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w Białymstoku w latach 1944-1954. Prowadzi je ekipa m.in. archeologów, antropologów, genetyków z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów w Szczecinie, specjalistów medycyny sądowej, historyków oraz wolontariuszy, która uczestniczy również w pracach ekshumacyjnych prowadzonych w ramach innego śledztwa IPN. Prace te, prowadzone od lipca 2013 r., odbywają się w ogrodzie dawnego więzienia UB na ul. Kopernika. Ich najbliższy etap rozpocznie się wiosną.

Prowadzone obecnie prace w piwnicach obecnego aresztu śledczego będą trwały do końca tygodnia, jednak prokurator już zapowiada, że będzie kolejny etap. – Na pewno obecnie prowadzone prace nie są ostatnim etapem naszych działań w tych piwnicach dawnego więzienia UB – tłumaczy prowadzący to śledztwo prok. Radosław Ignatiew z pionu śledczego białostockiego oddziału IPN. Poprzedni etap ekshumacji w piwnicach aresztu przeprowadzono w maju tego roku. W trakcie prac skuto betonowe posadzki w dwóch pomieszczeniach. W przekazach historycznych były one określane przez świadków jako miejsca, gdzie wykonywano wyroki śmierci. Po 1956 r. mieścił się tu zsyp na ziemniaki, później pomieszczenia magazynowe, szatnie i kotłownia. Według późniejszych relacji świadków w latach 70. i 80. natrafiano w tych pomieszczeniach na ludzkie szczątki. Relacje te potwierdziły majowe odkrycia. Archeolodzy znaleźli dobrze zachowane szkielety dwóch młodych mężczyzn. Pierwszy z nich ze śladami postrzału w głowę oraz fragmentami charakterystycznego ubrania (tweedowa marynarka, kamizelka). Z wydobytych kości pobrano materiał genetyczny DNA. Szkielety te są obecnie przechowywane w jednym z białostockich domów pogrzebowych.

Istnieją materiały historyczne wskazujące na piwnice dawnego więzienia UB jako miejsce egzekucji. – Według materiałów historycznych, również według relacji świadków, w tych piwnicach na pewno wykonywano wyroki śmierci od roku 1946 do roku 1956. Wcześniej, w latach 1944-1945, wyroki wykonywano na dziedzińcu więziennym – tłumaczy dr Marcin Zwolski. – Wyjątkiem, o którym wiemy, jest wyrok śmierci wykonany w lesie koło Olmont, najpewniej w roku 1946, w którym odnaleziono jamę grobową, a w niej szczątki ośmiu osób, najpewniej rozstrzelanych tu i pochowanych żołnierzy podziemia – dodaje historyk.

Adam Białous, Białystok
Nasz Dziennik, 19 listopada 2014

Autor: mj