Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Przetwórnie do kontroli

Treść

Minister rolnictwa Marek Sawicki zapowiada skrupulatne skontrolowanie zakładów przetwórstwa owocowego, czy zrealizowały zobowiązania dotyczące podpisywania z rolnikami umów kontraktacyjnych na dostawy owoców.

Takie zapewnienia usłyszeli od ministra protestujący sadownicy, których delegacja spotkała się z Markiem Sawickim. Kontrolami będą objęte te przedsiębiorstwa, które otrzymały unijne dotacje na inwestycje, czyli dotyczy to większości przetwórni. – Przypomnę, że przetwórcy korzystający ze środków unijnych na budowę i modernizację swoich zakładów mają obowiązek osiągania 50 proc. dostaw surowca poprzez umowy kontraktacyjne – podkreślił Marek Sawicki. – Wiele inwestycji nie zostało jeszcze ostatecznie rozliczonych i na zakończenie ten wymóg będzie bardzo skrupulatnie sprawdzany – zaznaczył szef resortu rolnictwa. Jeśli więc zakłady tego warunku nie spełnią, grożą im sankcje w postaci konieczności oddania przyznanych dotacji. Rolnicy mają nadzieję, że taka groźba spowoduje, że przetwórnie zaczną wreszcie podpisywać z nimi umowy, gdzie określona zostanie minimalna cena skupu owoców.

W tym roku największy problem dotyczy producentów wiśni i czarnych porzeczek. Obecnie za 1 kg czarnej porzeczki rolnicy dostają 30-40 groszy, a za wiśnie 50-90 groszy, podczas gdy koszt produkcji tych owoców szacowany jest przez niezależnych ekspertów rolnych na blisko 2 złote. Dlatego niezadowoleni sadownicy zorganizowali w Kózkach koło Łosic na Mazowszu kilkudniową blokadę dróg – zakończyła się ona we wtorek wieczorem.

Rolnicy po spotkaniu z ministrem nie kryją „lekkiego optymizmu”.

Marek Sawicki przedstawił im bowiem również propozycję wykorzystania około 30 mln zł na dopłaty dla producentów owoców miękkich w formie pomocy de minimis (jedno gospodarstwo może uzyskać do 15 tysięcy euro w ciągu trzech lat), którą przyznaje się bez konieczności pytania o zgodę Komisji Europejskiej. Minister wyjaśnił, że jeżeli taka pomoc miałaby objąć producentów porzeczek i wiśni, to dopłata wyniosłaby ok. 400-420 zł do 1 ha upraw. Ponadto resort złożył wniosek do KE w sprawie uruchomienia dodatkowych unijnych rekompensat dla dostawców owoców miękkich – nie wiemy jeszcze, kiedy dostaniemy odpowiedź.

Sawicki podkreślił, że mamy do czynienia z różnicą interesów producentów owoców miękkich i przetwórców. Pierwsi narzekają na niskie ceny skupu, a z kolei Krajowa Unia Producentów Soków twierdzi, że nie może więcej płacić za owoce ze względu na sytuację rynkową – spadek popytu na mrożonki, soki i koncentraty owocowe. Minister rolnictwa uważa, że w tej sytuacji rolnicy powinni sami sobie pomóc, zrzeszając się w grupy producenckie. – Przetwórcy mają dominującą pozycję na rynku, a producenci zorganizowani są tylko w 1 procencie – powiedział Sawicki. Dla przykładu w Danii zrzeszonych w grupach jest aż 98 proc. rolników. – W nowym Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 znacznie większy nacisk będzie położony na wsparcie organizowania się producentów, aby zmierzać w kierunku takiego zorganizowania, jak ma to miejsce np. we Francji, Danii czy Holandii – wyjaśnił Marek Sawicki.

KL
Nasz Dziennik, 24 lipca 2014

Autor: mj