Gdzie kończy się informacja
Treść
(FOT. M. BORAWSKI)
Każdego dnia otrzymujemy dość pokaźnÄ… dawkÄ™ wszelkich informacji medialnych. Przekazy te trafiajÄ… do nas już nie tylko poprzez gazety, radio grajÄ…ce w kuchni czy włączony telewizor w dużym pokoju. Media siÄ™gajÄ… po nas niemalże wszÄ™dzie. W miejskich autobusach czy przy kasie w supermarkecie, gdzie nad gÅ‚owÄ… kasjerki wisi monitor, na którym wyÅ›wietlane sÄ… nie tylko reklamy, ale także najnowsze newsy.
Nawet gdzieÅ› w gÅ‚uszy przy pomocy internetu czy radia możemy być na bieżąco z informacjami. Przekazy medialne sÄ… wszechobecne, wiÄ™c my, ludzie wspóÅ‚czeÅ›ni, żyjÄ…cy w spoÅ‚eczeÅ„stwie informacyjnym powinniÅ›my być dobrze poinformowani. Takie też czÄ™sto mamy wrażenie. Wiemy przecież, że kilka dni temu pod Radomiem zderzyÅ‚y siÄ™ dwie awionetki, na jakimÅ› parkingu przed supermarketem matka w upalny dzieÅ„ zostawiÅ‚a w aucie małą córeczkÄ™, a w Sejmie politycy ostro debatujÄ… nad wotum nieufnoÅ›ci dla rzÄ…du. Media każdego dnia troszczÄ… siÄ™ o to, abyÅ›my mieli wÅ‚aÅ›ciwÄ… ilość odpowiednich wiadomoÅ›ci.
Skoro jesteÅ›my dobrze poinformowani, to dlaczego tak bardzo wstrzÄ…snęła nami afera podsÅ‚uchowa? Dlaczego dziwiliÅ›my siÄ™ i oburzaliÅ›my na to, co usÅ‚yszeliÅ›my i co jeszcze zapewne usÅ‚yszymy z ust nagranych potajemnie prominentnych polityków i wpÅ‚ywowych biznesmenów? To zdziwienie jest zapewne skutkiem zderzenia rzeczywistoÅ›ci takiej, jaka jest, jakÄ… przedstawiajÄ… nagrani politycy, z wyobrażeniami o rzeczywistoÅ›ci wykreowanymi przez media gÅ‚ównego nurtu.
To wÅ‚aÅ›nie te media przez ostatnie kilka lat zachwalaÅ‚y politykÄ™ zagranicznÄ… prowadzonÄ… przez RadosÅ‚awa Sikorskiego, ekscytowaÅ‚y siÄ™, jak polska dyplomacja jest skuteczna, jak z PolskÄ… liczÄ… siÄ™ na Å›wiecie. A tymczasem nie kto inny jak minister Sikorski na kolacji ze swoim kolegÄ… eksministrem finansów Jackiem Rostowskim kontestuje prowadzonÄ… przez siebie politykÄ™, i to używajÄ…c bynajmniej niedyplomatycznej retoryki.
Z kolei inny minister rzÄ…du Donalda Tuska, także nagrany w ekskluzywnej restauracji, demaskuje jeden ze sztandarowych projektów tej ekipy – Polskie Inwestycje Rozwojowe. PrzedsiÄ™wziÄ™cie, które miaÅ‚o rozkrÄ™cić polskÄ… gospodarkÄ™ i ograniczyć bezrobocie, przyjmowane entuzjastycznie przez media, to dla ministra BartÅ‚omieja Sienkiewicza „[…] kamieni kupa”. Nie taki obraz dziaÅ‚aÅ„ rzÄ…du byÅ‚ wykreowany przez zaprzyjaźnione redakcje.
W tym, co produkuje część mediów, nie chodzi o rzetelnÄ… informacjÄ™ ani o wyjaÅ›nienie odbiorcom procesów, jakie zachodzÄ… w Å›wiecie. Celem jest wpÅ‚ywanie na widza, sÅ‚uchacza, czytelnika po to, aby myÅ›laÅ‚ tak, jak chcÄ… ci, którzy formuÅ‚ujÄ… przekaz, i ci, którzy za nimi stojÄ….
„RzÄ…dzimy materiÄ…, bo rzÄ…dzimy umysÅ‚ami” – pisaÅ‚ George Orwell w „Roku 1984”. DoskonaÅ‚ymi narzÄ™dziami do sprawowania wÅ‚adzy nad Å›wiadomoÅ›ciÄ… caÅ‚ych spoÅ‚eczeÅ„stw sÄ… wÅ‚aÅ›nie media. To nie kto inny jak Lenin uznaÅ‚ „film za najważniejszÄ… ze sztuk”. DziÅ› zapewne nieco zmodyfikowaÅ‚by tÄ™ opinie i wskazaÅ‚ na telewizjÄ™. Jej oglÄ…danie jest wspóÅ‚czeÅ›nie tak powszechne jak jedzenie czy spanie.
To telewizja mimo galopujÄ…cego rozwoju internetu nadal jest dla zdecydowanej wiÄ™kszoÅ›ci ludzi gÅ‚ównym źródÅ‚em wiedzy o Å›wiecie i najważniejszÄ… rozrywkÄ…. Nic wiÄ™c dziwnego, że wÅ‚aÅ›nie na tym medium koncentruje siÄ™ uwaga wszelkiej maÅ›ci inżynierów spoÅ‚ecznych dążących do urzÄ…dzenia Å›wiata wedle swoich, czÄ™sto obłędnych ideologii. GÅ‚ównym polem tych dziaÅ‚aÅ„ jest oczywiÅ›cie czÅ‚owiek, jego życie biologiczne i duchowe.
Proces przeformatowania czÅ‚owieka rozpoczyna siÄ™ od sÅ‚ów, zmiany ich znaczenia. PrawidÅ‚owość tÄ™ na szerokÄ… skalÄ™ stosowali bolszewicy. „SÅ‚owa majÄ… tu znaczenie odwrotne albo nie majÄ… żadnego. Odbierz ludziom pierwotny sens sÅ‚ów, a otrzymasz wÅ‚aÅ›nie ten stopieÅ„ paraliżu spoÅ‚ecznego, którego dziÅ› jesteÅ›my Å›wiadkami” – tak technikÄ™ sowieckiej manipulacji opisaÅ‚ w „Drodze donikÄ…d” Józef Mackiewicz.
WspóÅ‚czesne spoÅ‚eczeÅ„stwa dotyka, może nawet jeszcze bardziej niż w okresie bolszewickiej okupacji, paraliż wywoÅ‚any przez zmianÄ™ znaczenia sÅ‚ów. Wystarczy przeanalizować pojÄ™cie „rodzina”. Media, posÅ‚ugujÄ…c siÄ™ tym terminem, nie majÄ… już na myÅ›li taty, mamy i gromadki dzieci. ZwÅ‚aszcza dostrzegalne jest to w serialach telewizyjnych. Nie jest to przypadkowe. Ta forma przekazu ma bardzo dużą siłę oddziaÅ‚ywania na widza poprzez wywoÅ‚ywanie u niego emocjonalnych wiÄ™zi z serialowymi bohaterami.
Media konsekwentnie zmieniajÄ… znaczenie sÅ‚owa „życie”. DziÅ› to kluczowe pojÄ™cie – jak pisze Marguerite A. Peeters w „Globalizacji zachodniej rewolucji kulturowej” – zastÄ™puje siÄ™ witalnoÅ›ciÄ…. KonsekwencjÄ… takiej zmiany jest uznanie, że jeÅ›li czyjÅ› stan nie jest witalny, z powodu niepeÅ‚nosprawnoÅ›ci czy choroby, to trudno mówić o życiu. To myÅ›lenie ujawniÅ‚o siÄ™ u wielu dziennikarzy i redaktorów, organizatorów nagonki na profesora Bogdana Chazana, który odmówiÅ‚ zabicia poczÄ™tego, chorego dziecka. Dla nich życie tego dziecka byÅ‚o nieistotne, bo nie byÅ‚o witalne. Ważniejsze byÅ‚o samopoczucie matki.
Zamiana „życia” „na witalność” prowadzi do dramatów i do absurdów. Takich jak ten zaprezentowany przez dziennikarkÄ™ „WiadomoÅ›ci”, która uznaÅ‚a, że wpisanie do statutu szpitala w WoÅ‚ominie zdania: „Szpital ma siÄ™ kierować bezwzglÄ™dnÄ… zasadÄ… ochrony życia”, jest „niezgodne z KonstytucjÄ…”.
Media sÄ… tylko narzÄ™dziem, które można użyć w dobrym lub zÅ‚ym celu. Wiele zależy od tego, w czyich sÄ… rÄ™kach. Åšwiadomość tego pomaga w roztropnym podchodzeniu do przekazów, chroni przed manipulacjami, pomaga w odnajdywaniu takich stacji i takich programów, w których obowiÄ…zuje zasada: „Veritas in caritate”.
Dariusz PogorzelskiNasz Dziennik, 12 lipca 2014
Autor: mj